Ramki (nie) na zdjęcia

Bardzo podobają mi się ramki na zdjęcia. Właśnie! Dosłownie ramki na zdjęcia, a nie zdjęcia w ramkach. Kupiłam dawno temu proste srebrne ramki i nie mogłam się przemóc żeby wstawić w nie zdjęcia. Może to fakt braku posiadania dzieci? Nie mam kogo namiętnie obfotografowywać 😉  A może po prosu i w tym temacie muszę inaczej :) Miałam więc niemały dylemat co z tymi ramkami zrobić. Głupio wyglądały puste. No i pewnego dnia po wizycie w Broniszach mnie natchnęło. Właściwie dlaczego by w sumie nie wstawić w ramki  zupełnie czegoś innego? Zamiast obrazów na ścianach zrobię sobie obrazki w ramkach!

W Broniszach właśnie spotkałam bardzo ciekawą osobę, która otworzyła mi oczy na  R Y C I N Y. Był to Pan Przemysław Gondek.

DSC_0702 (770x511)

Jest tam całe stoisko pełne rycin a właściwie precyzyjniej mówiąc: miedziorytów, drzeworytów, kwasorytów akwatint, akwafort czy mezzotint… ufff… trudne nazwy na różne techniki druku. Mniejsza o szczegóły i niuanse wytwarzania rycin. Najważniejsze jest to że są one obłędne! I, że nagle się okazało, że pasują idealnie do mojego domu. Co więcej, one pasują prawie do każdego domu.

Okazało się później, że na Pinterest moje oczy często (trochę bezwiednie) wpatrywały się w ryciny.  Pamiętam, że kiedyś zauroczyło mnie to wnętrze. Tak naprawdę jest ono w nieokreślonym stylu, ale jest w nim coś bardzo domowego. I właśnie…  są w nim piękne ryciny na ścianach.

20130718-DSCF5794 (770x490)[1]20130718-DSCF5904 dwa[1, 2]

Ryciny idealnie komponują się z grafikami czy obrazami malowanymi w każdej innej technice. Bardzo często są elementem całej układanki.

engraving 3[1, 2, 3]

Ale jak najbardziej mogą być też też same w galerii.

engraving 4[1, 2]

engraving 1[1, 2]

engraving 2[1, 2]

To, czego nauczyłam się w Broniszach to kompozycja obrazu w ramie.

Nie jest aż tak ważne co jest w ramkach, ważniejsze jest jak zostało to zakomponowane.

Zasada pierwsza: rycina musi mieć oddech. Możemy nawet bardzo małą rycinę umieścić w dużej ramie, a całość będzie wyglądała zjawiskowo jeżeli dobrze dobierzemy passepartout i samą ramę.

Bardzo ważne jest passepartout, może być ono pojedyncze albo podwójne, ze złoceniami lub bez.

Zasada druga: na dole zostawiamy szerszy pasek passepartout niż na górze, żeby rycina nie sprawiała wrażenia, że „leci w dół”.

Ja szukałam przede wszystkim małych rycin ponieważ musiały zmieścić się w niewielkich ramkach zdjęciowych. Kolor passepartout dobrałam do innych, które przewijają się w salonie i zrobiłam je w Leroy Merlin na Skoroszach w Warszawie, czyli po drodze z Bronisz:)

Jest tak:

RYCINY MOJE MIESZKANIE

DSC_0739 (770x511) (2)

ZBLIZENIE

Tak to właśnie zagościła u mnie sztuka :)

A takie przykładowo ryciny możecie znaleźć w Broniszach.

BRONISZE 2

BRONISZE 1

Ceny są bardzo różne i zależą  głównie od autora i daty wykonania.

JA BRONISZE

Pozdrawiam Was serdecznie 😉

A tutaj podrzucam więcej inspiracji: https://pl.pinterest.com/lostintimepl/e-n-g-r-a-v-i-n-g-l-i-n-o-c-u-t-c-o-p-p-e-r-p-l-a-/

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

4 Comments

  1. Właśnie zdałam sobie sprawę, że w naszym mieszkaniu nie ma wyeksponowanego żadnego zdjęcia rodzinnego…. 😉 Nie wiem czemu, ale wolę przechowywać je w albumie. Czyli jest to świetne rozwiązanie dla mnie, a ponadto idealna forma dekoracji. Widzę, że gustujemy w podobnej stylistyce, więc będę zaglądała częściej :)

    • Marta Cerkownik Reply

      W sumie obydwie jesteśmy „grey” … może to coś znaczy? 😉 Ja też wolę w albumach, chociaż zdjęcia ostatnio mam tylko w komputerze. Zapraszam jak najczęściej! I pozdrawiam serdecznie :)

  2. Zauważyłam ze ma Pani w salonie zasłony „leżące” na podłodze? Takie długie zasłony fajnie wygladają ale jak jest w praktyce? Bardzo się brudzą i przeszkadzają?

Leave A Reply

Navigate