Moje mieszkanie (2) – przedpokój

Obiecałam pokazać inne zmiany w moim mieszkaniu:) Nie wszystko jest skończone więc proszę o wyrozumiałość, ale ogólna zmiana jest widoczna. Dzisiaj czas na przedpokój. 

Jak widzicie kolorystyka okropna. Rudy rudy rudy. I nie jest tak, że rudego nie lubię ale jako dodatkowe elementy. Jakość wykonania drzwi i szafy też pozostawiała wiele do życzenia. Ogólnie mówiąc ja to widziałam inaczej:)
Nie tylko kolorystyka, ale i wszechobecne ściany były przytłaczające. Przy prawie czterech metrach mieszkania wchodziło się do małego, wysokiego korytarz i widziało się tylko drzwi dookoła. I ściany. Aż miało się ochotę złapać za młotek i zacząć je rozbijać. Brakowało też sensownego miejsca na szafę. Była jakaś mała w sypialni za łóżkiem, ale chodzenie do sypialni dookoła łóżka za każdym razem jak chcę wziąć coś małego nie mieściło mi się w głowie. Więc wiedziałam, że szafa musi stanąć w przedpokoju. Postanowiłam wybudować wielką szafę (czego zawsze mi brakowało) po prawej stronie od drzwi. Ponieważ pomieszczenie było bardzo wysokie a ja nie lubię ciętych powierzchni to postanowiłam całą górę zabudować i zrobić tam oświetlenie korytarza. 

Tak to wyglądało:

Pierwszy dzień prac przyniósł największe zmiany. Jak weszłam wieczorem i już od drzwi zobaczyłam księżyc to odebrało mi mowę :) Dzięki usunięciu ściany między przedpokojem a pokojem od wejścia widać okna dachowe w poprzednio dużym pokoju. To był naprawdę szok!

Zniknąć musiała też podłoga i kaloryfery. Trzy małe kaloryfery rozsiane po wszystkich ścianach zmieniły się w jeden  usytuowany pod skosem. Moim marzeniem był też wielki stół gdzie będziemy się spotykać z przyjaciółmi oraz sofa stojąca na środku pokoju. Usunięcie ścian mi na to pozwoliło.
W trakcie prac pojawił się mały problem. Okazało się że po usunięciu ścian sufit się nie schodzi. Nie wiem jak to się stało ale okazało się, że nie da się załatać na równo dziur po ścianach. Powstał więc pomysł zrobienia belek, które świetnie się wpisują w klimat poddasza.
Tu widać już stelaż pod szafę, dziury w suficie i całą nową elektrykę:)
Z karton-gipsu zostały przygotowane stelaże pod belki. Przyznam jednak szczerze, że do dzisiaj ich nie obłożyłam drewnem :)
Poniżej widać już nowy duży kaloryfer :) I stelaż pod belki. Oraz zabudowany stelaż pod szafę (w której na czas remontu zadomowiły się sprzęty ze starej kuchni).



I widok w drugą stronę:)


Tu zobaczycie też, że obniżyłam łazienkę a nad nią została zrobiona antresola. Przedtem ta przestrzeń była po prostu zabudowana – czyli zmarnowana:(

Do dzisiaj nie ma jednak schodów na antresolę, więc jeszcze nigdy tam nie byłam :)

A teraz  wygląda to mniej więcej tak:) Szafa jest wielka i boska! Została zrobiona na zamówienie.  

Druga mniejsza szafa jest niemniej piękna. Dla odmiany została zrobiona ze starej stodoły. Drewno ze stodoły zostało zabezpieczone i pomalowane na szaro (tysiąc próbek po drodze) tak, żeby pasowało do całości. Tylko mój stolarz wie ile się namęczył, żeby osiągną „właściwy” kolor:)


A tak wygląda mieszkanie od wejścia:) Dużo jest jeszcze do zrobienia ale na dzisiaj ogólny rzut :) Nie ma jeszcze stolika przy sofie, stolików bocznych ani lamp. Ale myślę, że ogólną różnicę widać:)

Na koniec jeszcze raz małe porównanie:

Pozdrawiam serdecznie i życzę Wam miłego weekendu :)

Dajcie znać co sądzicie :)

26 Comments

  1. Szafa ze stodoły swietna! W ogóle całość nawet bez detali wygląda świetnie! Uwielbiam takie metamorfozy :)

  2. To ja chcę być gościem przy tym stole, którego szukasz. Pięknie!!!!!! Czy drzwi wejściowe były wymieniane, czy malowane? to zestawienie złota z szarością – poprostu rewelacja!!! A skos, jak mam z nimi problem tak tutaj to jest ogromny atut tego mieszkania. Schody na adtresolę? Nie, ja tam widzę drabinę robioną na zamówienie, coś jak na nowojorskich elewacjach – będzie idealnie, a co do belek, to może zamiast desek obłożyć je tapetą imitującą drewno? Bardzo mi się podoba podłoga. Marta, cudownie!!!!

  3. Zmiana ogromna. Super to teraz wygląda, a szafa ze stodoły najlepsza. Też jestem ciekawa czy drzwi wejściowe były malowane?

  4. haha.. chyba przewidziałam to pytanie :) Jutro post o tym jak malowałam drzwi 😉 Kasia, zapraszam do siebie! Zobaczysz na żywo :)

  5. Naprawdę pięknie :) zmiana na ogromny plus:) co to za lampa nad stołem? szukam dla siebie takiej własnie i nic mnie nie przekonuje, a ta jest idealna :) zaintrygowało mnie to na czym stoją buty w przedpokoju 😀 co to jest? tez mam drewno w przedpokoju wiec chętnie skorzystam z rozwiązania, zwłaszcza w sezonie zimowym :) pozdrawiam

  6. Aaaaa… co do tacy na buty :)))) Szukałam czegoś na buty właśnie zimą ponieważ właśnie nie mam terakoty w przedpokoju a drewno słabo znośi mokre buty:) No i dokonałam małej profanacji. Kupiłam na wyprzedaży w Zarze Home piękną tacę. Nawet kobieta w kolejce mnie zaczepiła …i .. trzeba było zobaczyć jej minę jak powiedziałam, że to na buty :))))) Taca jest przepiękna! To jest ta: http://www.zarahome.com/webapp/wcs/stores/servlet/product/zarahomepl/pl/zarahomepl/877074/2686718/Taca%2Bz%2Bkobiet%C4%85%2Bz%2Bepoki Pod butami też pięknie wygląda. Jest drewniana, ale skoro jest stylizowana na starą to może jak się oryginalnie jeszcze bardziej zniszczy i postarzy to też nie będzie źle? :) Wrzucę zdjęcie zbliżenia na FB: https://www.facebook.com/pages/Lost-in-time/339023072857291?ref=hl
    Pozdrawiam serdecznie!

  7. A jak z wielkością lampy? Nie jest za mała? Mam stół 160 cm, szerokość ok 90. Myśli Pani, ze 26cm średnicy bedzie ok?

  8. :))) Rzeczywiście, też super rozwiązanie!!
    Jeżeli chodzi o lampę, to wtedy kiedy ją kupowałam wydawała mi się ogromna:) Teraz myślę, że jest trochę za mała, ale przy sofie mają być jeszcze dwie lampy więc jak to wszystko się pojawi to może nie będzie tak źle. Ale wiem, że ona jest też w większym wydaniu i myślę, że będzie lepsza. Mój stół ma 180 cm i ona trochę ginie. Wzięłabym większą. Z resztą teraz te lampy są coraz większe i większe i to jest super:)

  9. Ogromna zmiana i oczywiście przepiękny rezultat:)
    Mogłabym wiedzieć skąd pochodzi nowa podłoga i czy to panele czy też deski?
    Dopiero co poznałam bloga, a jestem pod ogromnym wrażeniem.
    Pozdrawiam:)

  10. Witaj :) Podłoga to drewno. Kupiłam w Vip Parkiet. Mają dużo pięknych podług ale cena jest dość wysoka a ja nie rozpoznałam wcześniej rynku. Poza tym to co przyjechało za pierwszym i drugim razem nie odpowiadało absolutnie temu co kupowałam. Trochę mnie zatem nerwów kosztowała ta podłoga ale ostatecznie wyszło super :))))

    Pozdrawiam serdecznie i zapraszam ponownie :)

  11. Mam jeszcze pytanie odnośnie szerokości skrzydła drzwi w szafie (tej białej) :) Projektuję u siebie i boję się, że moje będą za wąskie. Moja szafa będzie do samego sufitu wiec będzie miała jakieś 2,65 m wysokości i żeby wszystko było symetrycznie a szafa nie przytłoczyła swoją wielkością pokoju, wyszło mi ze każde skrzydło z sześciu musi mieć 43 cm szerokości.. Więc jaka jest szerokość skrzydła u Pani?:)

  12. Każde skrzydło dolne to 57 szerokości x 210 cm wysokości. Górne to 57x 55 cm. Wydaje mi się, że przy 265 cm wysokości (czyli w sumie tyle co u mnie cała szafa bez obramowania), jeżeli szerokość pojedynczych drzwi miałaby być 43 cm, to może to być trochę mało. Nie wiem też jaka jest głębokość szafy. Moja ma 70 cm więc są dwa rzędy ubrań. Z tyłu mogę położyć te mniej używane, ale im szerzej tym lepszy dostęp do tych rzeczy w głębi. Czyli 43 cm to będzie o 14 cm mniej na każdym skrzydle. Wydaje się dość wąsko. Przy takiej wysokości trzeba podzielić też skrzydło na górę (pawlacz) i dół, ponieważ takiej wysokości skrzydło będzie się wypaczać.
    pozdrawiam :)))

Leave A Reply

Navigate