Przeglądając ostatnio pinterest zaczęły mnie atakować paski
Nie wiem czy kiedyś było ich mniej czy moje oko nagle zaczęło je zauważać, ale nagle zewsząd zaczęły wychodzić paski i paseczki. No i zaczęłam się zastanawiać czy mi się podobają… po dłuższym przemyśleniu doszłam do wniosku, że jednak mi się podobają:)
Oczywiście nie w każdym wydaniu (jak zwykle) ale jest to świetna alternatywa. No i w sumie można wykonać samemu więc „niskobudżetowo”. Możemy też kupić tapetę w pasy.
Najbardziej podobają mi się pasy w kolorach neutralnych: głównie czarne ale i szare oraz beżowe. Mają klasę.
Wiem, że temat pasków nie jest żadną nowością, ale zawsze brakowało mi ciekawych pasiastych inspiracji. Teraz je mam:)
Niesamowite jest w paskach to, że pasują do każdego wnętrza bez względu na styl. Od najprostszych rustykalno-skandynawskich po najbardziej glamurowe. Często pasy wykorzystywane są do wywołania złudzenia optycznego, podwyższenia lub wydłużenia pokoju. Ale mi się podobają same w sobie jako dekoracja.
Najpierw pasy czarno białe.
Paskowane mogą być nawet same drzwi:)
I kilka propozycji w innych kolorach.





















2 Comments
Uwielbiam paski. Póki co mam dywan i poduszki, ale moim zdaniem to jest coś bardzo prostego, a robi bardzo duży efekt. 😉
Pozdrawiam
Cześć Ada, byłam na Twojej stronie
Masz bardzo ładne mieszkanie
Rzeczywiście kilka małych rzeczy w paski robi fajny efekt! Pozdrawiam:)